Lekarze czarnej zarazy – Do czego służył ten dziób?

Lekarze czarnej zarazy

Długi skórzany dziób, ciemne bezduszne oczy, a do kompletu przerażające skórzane akcesoria. Tak wyglądał oficjalny strój lekarzy dżumy, którzy setki lat temu walczyli z epidemią tej choroby w Europie.

W XIV wieku epidemia dżumy zmniejszyła populację niektórych rejonów Europy nawet o 80 procent. Doktor dżuma, doktor zarazy, doktor dziób – tak najczęściej określało się medyków, którzy nieśli pomoc chorym w czasach wielkiej zarazy.

Lekarze dżumy byli specjalistami zatrudnianymi przez europejskie miasta opanowane zarazą. Przeważnie opiekowali się oni sumiennie wszystkimi chorymi, niezależnie od ich statusu społecznego i posiadanego majątku, gdyż wynagrodzenie medycy otrzymywali od miasta. Niektórzy z nich jednak, byli zwykłymi naciągaczami, zupełnie niezdolnymi do prowadzenia udanej praktyki medycznej, lub młodymi lekarzami, którzy nie zdobyli jeszcze żadnego praktycznego doświadczenia.  

Doktor czarnej zarazy
Doktor czarnej zarazy

Czarna dżuma zbierała swoje żniwo również w XVI i XVII wieku. To właśnie wówczas symbolem zarazy stał się charakterystyczny strój ochronny, zaprojektowany w 1630 r przez Charlesa de L’Orme –  głównego lekarza Ludwika XIII. Po raz pierwszy zastosowano go w Neapolu, lecz niebawem stał się popularny w całej Europie. Kombinezon ochronny składał się z lekkiego, woskowanego płaszcza wykonanego z tkaniny, maski z otworami na oczy zabezpieczonymi szkłem oraz dziobu, który nie bez powodu był długi –  umieszczano w nim bowiem zioła, słomę i olejki eteryczne mające chronić medyka przed chorobą, gdyż w tamtych czasach uważano, że przyczyną rozprzestrzeniania się zarazy jest cuchnące powietrze.  Pachnące materiały umieszczane w dziobie maski obejmowały – między innymi – jagody jałowca, ambrę, różę, liście mięty, kamforę, goździki, laudanum, mirrę.

Maska
Oryginalny egzemplarz maski lekarza czarnej zarazy

Rozpoznawalnym elementem wyposażenia lekarza dżumy była laska. Służyła do badania i kierowania pacjentami bez konieczności nawiązywania bezpośredniego kontaktu. Niektórzy zarażeni uważali, że czarna śmierć została zesłana na ludzkość przez Boga, więc prosili lekarzy o biczowanie ich tą laską, aby mogli zostać ukarani za popełnione grzechy.

Lekarze dżumy byli znani jako medycy miejscy lub zarazy społecznej, podczas gdy zwyczajni lekarze  zajmowali się zupełnie innymi przypadkami. Lekarzy zarazy często zatrudniano jedynie po to, by liczyć zwłoki i sporządzać dane statystyczne dotyczące osób zabitych przez dżumę. W europejskich miastach, takich jak Florencja i Perugia, lekarze zarazy przeprowadzali sekcję zwłok, aby pomóc ustalić przyczynę śmierci i zrozumieć sposób, w jaki plaga rozprzestrzenia się.

Lekarze czarnej zarazy
Lekarze czarnej zarazy

W rzeczywistości, we Francji i Holandii lekarze zarazy często nie posiadali żądnej wiedzy medycznej. W jednym udokumentowanym przypadku lekarzem zarazy stał się zwykły sprzedawca owoców.

W niektórych przypadkach lekarze zarazy byli tak cenni, że gdy Barcelona wysłała dwóch takich osobników do Tortosy w 1650 roku, bandyci schwytali ich i zażądali wysokiego okupu. Miasto zapłaciło za ich uwolnienie. W 1348 roku Orvieto zatrudniło nijakiego Matteo fu Angelo za czterokrotnie większą kwotę, niż normalna stawka doktora. W tym samym roku z 18 lekarzy dżumy wysłanych do Wenecji, tylko jeden uchronił się od zarazy: pięciu zmarło z powodu choroby, natomiast 12 prawdopodobnie uciekło w wyniku przerażenia.

Choć słynny Nostradamus udzielał dość praktycznych i skutecznych – jak na tamte czasy – porad dotyczących środków zapobiegawczych przeciwko czarnej zarazie, to niestety większość ówczesnych medyków od dżumy stosowało bezsensowne metody lecznicze, takie jak upuszczanie krwi, bądź okładanie wybroczyn skórnych pijawkami i żabami. Na lekarzach dżumy spoczywał dodatkowy – bardzo ważny – obowiązek: udzielanie umierającym osobom „fachowych” porad w obliczu śmierci oraz wysłuchiwanie ostatniej woli konających pacjentów.

0 0 vote
Article Rating
Podziel się:




Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments